Arturro Debili nie brakuje :p nic im nie zrobiłem. Niech się walą na ryj. Teraz już to lepiej wygląda ale jeszcze nie tak jak ma :( jak bym koksa wziął to bym się przekręcił bo jestem uczulony na do mięśniowy zastrzyk więc nie ryzykuję. Mam takiego agresora na sporą część "ludzi" Nie na tych co się kumplowałem ale najbardziej mnie wkurzają tacy co szyderę w moja stronę robili i zapewne będą robić. To są hipokryci bo 1 na 100 osób ma PE a tak jak ja 1 na 1000 ma PC mniej widoczne lub bardziej ale ma. Co ciekawe śmiali się tacy co mieli PE. powiem Ci że ja te moje PC strzegłem przez wiele lat jak tajemnicę ale tajemnica wyszła na jaw jak wyszła na jaw zaczęło się dla mnie PIEKŁO wszędzie czułem szyderę a jak ktoś się do mnie uśmiechnął to miałem ochotę go walnąć bo byłem przekonany że szyderę robi w moją stronę. Ile to ja razy miałem taką ochotę powystrzelać tych co szydzili ze mnie. Teraz już się mniej przejmuję ale bywa załamka czasami. I tak mam u siebie przewalone to nie tak że wszyscy zerwali kontakt ale sporo osób. Walic ich! chętnie bym ich kiedyś pojedynczo wyłapywał tych co mi psychikę zdewastowali Alkohol też swoje zrobił. Dużo piłem chlałem za trzech i ta deprecha się powiększała. Do dzisiaj mam zryty beret> Żadnych ;lekarstw nie brałem jedynie na nerwy nerwosal i takie tam
_________________ PiWo To MoJe PaLiWo :)
Katowice są z RUCHem ChoRzów !
Jak Rzymski Legion jak Polska HusaRia ChoRzowski Champion Niebieska aRmia!
WITAM, MÓJ SYN 8 LAT, MA OD URODZENIA SZEWSKĄ KLATKĘ PIERSIOWĄ- OPEROWANĄ 4 RAZY JUŻ W ZABRZU UL.3 MAJA, OCZYWIŚCIE NIE OPEROWALI W TYM MIEJSCU CO MIELI I DZIECKU DWA RAZY WYSZŁY PŁYTY NUSSA BOKIEM. DOSTAŁAM NAMIARY NA SZPITAL W KRAKOWIE UL PRĄDNICKA I BYLIŚMY TAM NA KONSULTACJI U DR. OLECHNOWICZA TEL. DO USTALENIA DATY KONSULTACJI: (12) 614-23-84. DOKTOR WYZNACZYŁ DATĘ NA MARZEC I POWIEDZIAŁ O JEDNEJ I OSTATNIEJ OPERACJI. PO OBEJRZENIU ZDJĘĆ I WYPISÓW DZIECKA ZE SZPITALA- POWIEDZIAŁ , ZE ZOOPEROWALI GO ŹLE JUŻ KILKA RAZY A ZACZĘLI GDY SYN MIAŁ 3 LATA. DOKTOR NA MIEJSCU ZROBIŁ WSZYSTKIE POTRZEBNE BADANIA TJ, PRZEŚWIETLENIA, EKG, KONSULTACJĘ Z KARDIOLOGIEM. NARESZCIE LEKARZE W KRAKOWIE COŚ DOBREGO ZROBIĄ Z KLATKĄ MOJEGO SYNA, BO TRACI PRZYTOMNOŚĆ I SERCE SLABO PRACUJE
Pomogła: 52 razy Dołączyła: 16 Lip 2006 Posty: 4326 Skąd: z Marsa
Wysłany: 2011-07-05, 17:33
justynatippel napisał/a:
MÓJ SYN 8 LAT, MA OD URODZENIA SZEWSKĄ KLATKĘ PIERSIOWĄ- OPEROWANĄ 4 RAZY JUŻ W ZABRZU
Nigdy nie słyszałam o wskazaniach do takiej operacji małego dziecka.Piszesz, że ma 8 lat i był juz operowany 4 razy, więc soryy - ale czy to nie jest powód nieudanych operacji? Najlepsze efekty przynosi operacja u nastolatków, choć także w późniejszym wieku. Istotny jest także powód posiadania takiej urody, czy to problemy z tkanką łączną?
_________________ ......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
DOSTAŁAM NAMIARY NA SZPITAL W KRAKOWIE UL PRĄDNICKA I BYLIŚMY TAM NA KONSULTACJI U DR. OLECHNOWICZA TEL. DO USTALENIA DATY KONSULTACJI: (12) 614-23-84.
Trafiliście do najlepszego z najlepszych Doktor Olechnowicz jest wyjątkowym lekarzem i na pewno pomoże tak,że po nim już nikt nie będzie musiał robić poprawek
justynatippel napisał/a:
ZE ZOOPEROWALI GO ŹLE JUŻ KILKA RAZY A ZACZĘLI GDY SYN MIAŁ 3 LATA. DOKTOR NA MIEJSCU ZROBIŁ WSZYSTKIE POTRZEBNE BADANIA TJ, PRZEŚWIETLENIA, EKG, KONSULTACJĘ Z KARDIOLOGIEM. NARESZCIE LEKARZE W KRAKOWIE COŚ DOBREGO ZROBIĄ Z KLATKĄ MOJEGO SYNA, BO TRACI PRZYTOMNOŚĆ I SERCE SLABO PRACUJE
K.S.S im .Jana Pawła jest placówką gdzie liczy się pacjent a nie inne wartości
gabriela napisał/a:
Najlepsze efekty przynosi operacja u nastolatków, choć także w późniejszym wieku
Jak dziecko ma duże zniekształcenie to są wskazania do operacji już we wczesnym dziecieństwie,bo ucisk na narządy wewnętrzne klatki piersiowej może spowodować nawet śmierć.
_________________ „Znam takie Kocham Cię, które sprawia że istnieję”
Wiek: 27 Dołączyła: 15 Gru 2006 Posty: 112 Skąd: Radom
Wysłany: 2011-07-05, 22:00
smuklaewa napisał/a:
Jak dziecko ma duże zniekształcenie to są wskazania do operacji już we wczesnym dziecieństwie,bo ucisk na narządy wewnętrzne klatki piersiowej może spowodować nawet śmierć.
u mnie tak było, wiecznie chorowałam na zapalenie płuc, albo oskrzeli i byłam podtruta antybiotykami i w końcu jakiś lekarz się zlitował i mnie wysłał do Lublina a stamtąd do Zakopca trafiłam.
_________________ "Istnieją magiczne chwile, które choć mijają niezauważone, to jednak niewidzialna Ręka Opatrzności zmienia bezpowrotnie nasz los..."
Ja miałam operację klatki lejkowatej w Centrum Zdrowia Dziecka (Warszawa), operował mnie dr Krzysztof Bogucki po zabiegu był zadowolony z efektów ja nie do końca. Wyprostował mi tylko żebra a mostka nie ruszał, zapytałam dlaczego nie zrobił tego lepiej odpowiedział że żeby były lepsze wyniki zabiegu musiałby przeciąć mostek a to wiąże się z ryzykiem (i jeszcze wspomniał coś o stabilizacji ale nie pamiętam o co dokładnie chodziło). Przeczytałam na forum że wycinają mostek i wstawiają zamienny, mi nawet o tym nie wspomniał, zabieg miałam w wieku ok 13 lat nie wiem może wtedy jeszcze się nie specjalizowali w tym kierunku aż tak... A co do kręgosłupa to właśnie mój kochany doktor Bogucki uświadomił mi że kręgosłup też mam skrzywiony podał mi namiary na szpital w Konstancinie (jak stwierdził jeden z najlepszych) ogólnie byłam zadowolona z pobytu i warunków (tak samo jak w CZD) ale z efektów zabiegu niestety nie do końca się cieszyłam owszem kręgosłup został w miarę możliwości wyprostowany ale ja liczyłam na lepsze efekty a rzeczywistość jest taka że niestety gołym okiem widać skoliozę. Teraz wykonuje już się zabiegi które poprawiają pozostałe niedoskonałości po tamtych głównych zabiegach kilku moich znajomych podało się takim operacjom i są zadowoleni ale ja to już chyba nie podejmę się tego ponieważ chodzi o problemy z sercem ale poza tym strasznie się boję i nie dałabym rady (a najśmieszniejsze jest to że pierwszej operacji wcale się nie bałam dopiero przy kolejnych strach narastał do tego stopnia że bałam się że nie wybudzę się po operacji masakra nie chcę już więcej tego przeżywać
_________________ ...żyj tak abyś każdego wieczoru mógł powiedzieć to był udany dzień...
Co do Marfana to nie wiem czy mam czy nie mam jak narazie diagnozuję się...
Co do klatki piersiowej to miałam operację klatki piersiowej szewskiej jak miałam 19 lat. Jakiś czas temu.. 99 lub 2000 roku... Metodą Nussa we Klinice Chorób płuc i Gruźlicy na oddziale Torakochirurgii we Wrocławiu na Grabiszyńśkiej. Operował mnie wspanialy specjalista dr Adam Rzechonek. Naprawde goraco polecam. Wspaniały lekarz i doskonały empatyczny człowiek. Sam nawet po operacji przychodził mnie oklepywac. Z tego co wiem nadal tam pracuje. Ogolnie pobyt na oddziale bardzo dobrze wspominam, bo pracowali tam wtedy świetni ludzie.
Powiem tak, to była operacja nie tylko na klatce piersiowej ale i w mojej głowie jeśli rozumiecie co mam na mysli. Wczesniej bylam bardzo zakompleksiona i zamknieta w sobie osoba. Po operacji nabralam checi do życia. Szczerze mowiac majac te nascie lat nie mialam pojecia, ze ta operacja tak bardzo odmieni moje zycie. Wreszcie poczulam sie normalna. Zaczely rosnac mi piersi, kregoslup sie wyprostowal , opadajace ramie wyrownalo sie z drugim. Bedac osoba z ta szewska klatka wstydzilam sie rozebrac nawet przed rodzina, a co dopiero przed lekarzem czy w przebieralni na w-fie.
Nie powiem, ze sama operacja to pikus. Bo to nieprawda. Jest ból pooperacyjny ja nawet na jego zniesienie dostawalm morfine, potem przez jakis czas nosi sie ten implant (ja nosilam go 3 lata) ale efekty sa zaraz po operacji. Gdybym miala wybierac zdecydowalabym sie na nia jeszcze raz.
Teraz w wieku 31 lat nosze nawet bikini...:) Kiedys musialabym chyba plywac w golfie..
Dzis mam dwoje fajnych dzieciaczków (pewnie by ich nie bylo gdybym nie wyzwolila sie z tych okropnych kompleksow i niesmialosci).
gdyby ktos mial pytania to oczywiscie chętnie odpowiem rowniez na maila.
pozdrawiam
ps. a co do szydzenia z czyjegos wygladu to tez to przerabialam eh...Doskonale wiem co czul Pletwa... Ludzie bywają okrutni. A szczegolnie tzw. "mlodzież".....W pewnym okresie w podstawowce nie chcialam juz chodzic do szkoly bo tak mnie wysmiewali. U mnie to akurat byly male piersi (a raczej ich brak) a zapadnieta klatka piersiowa wcale nie poprawiala tego efektu wrecz przeciwnie. Garbilam sie jeszcze bardziej....
Koszmarne czasy naszczescie juz nigdy nie wrócą.
Witam,
Mam 24 lata i kurza klatke piersiową. Czy z taka deformacją mam szanse na operacje i czy przyniesie ona przyzwoite efekty. Bólu nie odczuwam, ale posiadam plecy okrągło-wklęsłe i czy to nie stanowi problemu przy ewentualnej operacji. Poznizej zdjecia:
http://img163.imageshack..../cimg1311tg.jpg http://img806.imageshack....6/cimg1314i.jpg
Witam! Mam 25 lat.Miałam 3 operacje torakochirurgiczne na kurzą klatkę piersiową.W tej chwili nadal nie jestem zadowolona z efektu. Co prawda nie żałuję bo jest lepiej niż było ale nie jest tak jak być powinno. Byłam operowana w szpitalu płockim w Warszawie. Myślę , że ten szpital nie ma doświadczenia w operowaniu tego typu defektów.W tej chwili nie mam już odstających kości ale po operacji mam jedna pierś większą od drugiej. Zastanawiam się nad plastyką piersi.Tylko jest to dość droga operacja- ok. 17 000.Na razie zbieram kasę Ale w tej chwili nie pokazałabym się nikomu w stroju kąpielowym.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum