Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-01-12, 17:19 Dolegliwości stóp
Na co dzień nie zwracamy istotnej uwagi na stopy. Traktujemy je czysto użytkowo, gdyż spełniają oczywistą i podstawową funkcję, jaką jest poruszanie się. A przecież pracują one - i to ciężko zarówno podczas każdego naszego kroku, jak i wtedy, gdy "tylko" stoimy.
Prawidłowo ukształtowana stopa ma dwa łuki nazywane sklepieniem podłużnym i sklepieniem poprzecznym. Dzięki takiemu wysklepieniu chodząc nie obciążamy całej stopy, ale tylko trzy punkty podparcia tj. piętę, podstawę palucha i podstawę palca małego. Prawidłowe wysklepienie stopy warunkuje jej elastyczność, sprężystość i dobrą amortyzację wstrząsów powstających w czasie chodzenia, biegania i skoków.
Dość często dochodzi do obniżenia sklepienia podłużnego stopy na skutek zmian w stawach stopy, w następstwie czego staje się ona płaska. Płaskostopie, nazywane potocznie platfusem, występuje zawsze obustronnie. Odczuwamy wówczas bóle łydek i stóp, łatwo się męczymy, a nasz chód staje się ociężały i kołyszący. Zaburzenia statyki stóp mogą również oddziaływać niekorzystnie na kręgosłup i wywoływać bóle pleców. Zmiany w stawach stóp mogą narastać, nasilając wraz z upływem czasu odczuwanie dolegliwości. W stanach zaawansowanych dochodzi do obrzęków na skutek zaburzeń w krążeniu krwi i bolesności stóp uniemożliwiającej chodzenie, stanów zapalnych stawów stóp oraz koślawienia paluchów.
Gdy już mamy płaskie stopy, pomocne są wkładki ortopedyczne, które podpierają sklepienie stopy i korygują je. Niestety poprzez ucisk na mięśnie stopy powodują ich osłabienie i wiotczenie, dlatego przy wkładkach obowiązkowa jest gimnastyka mięśni stóp. Przy dużych dolegliwościach niezbędne są robione na miarę buty ortopedyczne. W niektórych przypadkach wskazane może być leczenie operacyjne.
Kolejną przyczyną bólu stóp są paluchy koślawe. Istotą tego schorzenia jest podwichnięcie palucha w stawie paluchowo-śródstopnym i przesuwanie się go w stronę drugiego palca stopy. W przypadkach bardzo zaawansowanych paluch może w całości nadchodzić od góry na sąsiadujący drugi palec, a niekiedy palce przybierają kształty palców młoteczkowatych. Często po stronie wewnętrznej stopy poniżej palucha tworzy się bolesne zniekształcenie.
Paluchy koślawe powstają w przypadku osłabienia struktur stopy związanego np. z płaskostopiem lub u osób noszących niewygodne obuwie. Ból pojawia się w wyniku zapalenia kaletki maziowej i ucisku przez but. Aby stan zapalny ustąpił należy nosić wygodne, szerokie obuwie nie uciskające stopy. W początkowym okresie haluksów pomocne są wkładki korygujące ustawienie palucha zakładane do chodzenia i do spania.
Ważne jest również noszenie butów z szerokimi noskami. Jeśli z paluchami koślawymi współistnieje płaskostopie, to należy je również leczyć. Gdy stan jest zaawansowany często pozostaje tylko leczenie operacyjne.
napisane na podst. własnych informacji
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-02-28, 14:17
Gdy mamy płaskostopie i bolą nas stopy.
Bóle stóp są często wynikiem nieprawidłowego postępowania przy wrodzonym, ogólnym osłabieniu tkanki łącznej, które to w szczególnie nieprzyjemny sposób uwidacznia sie w stopach. Bóle stóp powodują ograniczenie ich ruchomości, co osłabia stopę w jeszcze większym stopniu. Dodatkowo występują jeszcze zaburzenia krążenia.
W takich przypadkach stosowanie wkładek ortopedycznych, zapobiegających płaskostopiu nie jest dobrym rozwiązaniem. Z biegiem czasu dojdzie do obrzęku stóp. W tym przypadku najważniejsze jest wzmocnienie mięśni stóp przez odpowiednie ćwiczenia. Pacjenci z chorymi stopami powinni jak najwięcej chodzić boso. Stopa musi się swobodnie poruszać, uwolniona od butów ( szczególnie wąskich ). Wiele osób nie pamięta, co to jest swobodne bieganie boso. W domu należy zapomnieć o obuwiu, wystarcza ciepłe, grube skarpetki. Trzeba trenować wszystkie mięśnie stóp poprzez chodzenie raz na palcach, raz na piętach, na wewnętrznej, póżniej na zewnętrznej stronie stopy. Ćwiczyć zgięcia i wyprosty stóp.
Wkładki ortopedyczne lekarze przepisują już młodym ludziom i z doświadczenia mogę powiedzieć, że dzieje sie to zbyt często. Wkładki z czasem wyrzucamy w kąt, bo ich noszenie w obuwiu z czasem powoduje ból. Spełniają one funkcję podtrzymującą i odciążającą mięśnie stóp. Mięsień, który nie musi pracować, traci swoją masę, a przez to i siłę. Nazywa się to atrofią mięśni. Można więc powiedzieć, że wkładki ortopedyczne nie wzmacniają, lecz osłabiają mięśnie stóp.
Moim zdaniem wkładki powinny być przepisywane tylko wtedy, gdy chory wykonuje pracę w pozycji stojącej i jego stopy są przeciążone lub w przypadku silnych zmian w stawach.W każdym przypadku lepsze niż wkładki ortopedyczne są ćwiczenia poprawiające ukrwienie i wzmacniające mięśnie. Trzeba odrzucić buty z zamocowana już wkładką. W gruncie rzeczy wkładki nie mogą wzmocnić osłabionej stopy i zlikwidować bólu.. Można też stwierdzić, że stosowanie wkładek nie opóżnia postępowania chorób stóp, lecz je przyśpiesza. Chorym stopom pomaga rzeczywiście tylko gimnastyka. Zatem nie sądżmy, że wkładki ortopedyczne tak często zalecane przez lekarzy mogą zlikwidować płaskostopie.
napisane na podst. własnych informacji
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
O rany, jak dużo wiadomości jest tutaj zamieszczonych ! Rzeczywiście buty tylko z szerokimi noskami na grubej podeszwie, bo podeszwa stóp jest hiperwrażliwa, z miękkiej skórki, aby but nie kształtował stopy, lecz się do niej dopasował... Tyle, że taki but nie jest ładny...
I na większe okazje nie da się nałożyć...
[ Dodano: 2007-02-28, 21:18 ]
Czy kapciuszki ortopedyczne nie są zatem jedynym wyjściem? Moja córka nosiła buty ortopedyczne do 8 roku życia. A miała je z tzw "formą odwróconą" co znaczy, że były KOSZMARNE. Potem zaprotestowała i już. A wnuczek ma teraz 4,5 roczku i już nie buty ortopedyczne (też były z odwróconą formą) ale kapcie ortopedyczne kupujemy mu stale - czy to błąd???
Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-02-28, 21:27
Moja córka od maleńkości nosiła tylko ortopedyczne butki. Zdawały egzamin, ponieważ miała przez to mocno uszyywnioną kostkę i pietę. Ale najważniejsza była gimnastyka, chodzenie na boso po domu. Płaskostopie wyrównało się pięknie, nie zaprzeczę. Ale w momencie szybkiego wzrostu nic już nie pomogło. Stopy zrobiły sie bardziej płaskie. Polecano nawet wkładki podoskopowe. To takie, które robi sie na wymiar po zbadaniu nacisku i ukształtowania każdej stopy z osobna. Badanie takie wykonuje się u nas w zakładzie ortopedii i sprzętu rehabilitacyjnego. Wkładki są dobierane przez komputer, dla każdej stopy inna ( stopy nigdy nie są jednakowo płaskie ).
Przy płaskostopiu najważniejsza jest gimnastyka, chodzenie boso, ćwiczenie paluszków. A swoją drogą kostki powinny być usztywniane przez odpowiednie obuwie do wyjścia na dwór.
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Dołączyła: 14 Maj 2007 Posty: 16 Skąd: prawie Wrocław :)
Wysłany: 2007-05-16, 08:09
A czy wszystkie osoby z EDS mają płaskostopie? Moje stopy są dalekie od tego, są mocno wysklepione, z bardzo wysokim podbiciem. Często mnie bolą, mam halluksy, często je wykręcam, dlatego też chodzę tylko w płaskich butach, z szerokimi noskami. Ból pozostaje, ale mniejszy. A przy chodzeniu na boso - strzelają mi wszystkie palce przy każdym kroku.
Ostatnio zmieniony przez resa 2007-05-16, 12:38, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 47 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 87 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-05-16, 08:38
Ja też. Tak jak Iwonka. I Młody też. BARDZO wysklepione stopy, wysokie podbicie, robiłam eksperymenty na mokrej podłodze i się okazało, że wszystkim "zwyczajnym" to się stopa odbija zwyczajnie, jest ślad CAŁEJ STOPY, a nam inaczej. Znaczy zostaje tylko ślad pod palcami i pod piętą, czyli stopa się opiera na dwóch punktach. W pozycji stojącej mogę sobie pod stopę wsunąć np. linijkę, bez problemu. Buty TYLKO PŁASKIE, na jak najniższej podeszwie, tylko sznurowane, zasuwane albo na rzepy, bo nie włożę stopy do wsuwanego buta, no i oczywiście za kostkę, żeby usztywnić staw. Koszmar. Kamasze Chodzimy z gracją dwóch kafarów Łup... Łup.... Łup...
A ja mam płaskostopie podłużne i poprzeczne. To znaczy, że mogę rozłożyć palce nóg jak wachlarz i pomiędzy paluchem a najmniejszym palcem stóp jest kąt 90 stopni. Ale kiedyś tak nie było, to się pogarsza i już. Natomiast palce u rąk rozkładam tak, że z kciuka i najmniejszego paluszka tworzy się linia idealnie prosta. Po zgięciu ręki kciukiem nakreślam na przedramieniu łuk.
Pomógł: 12 razy Dołączył: 08 Sie 2006 Posty: 1441 Skąd: Małopolska .
Wysłany: 2007-05-20, 08:15
ja też mam bardzo wysokie wsklepienie stopy i w niektórych butach poprostu zle mi się chodzi nosze buty tylko plaska podeszwa ,naszcześćie mnie niestrzelaja koski pamietam jak byłem mały miałem chba niewielkie pałkostopie ale jakoś to się wyrównało.
Wiek: 47 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 87 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-05-22, 22:52
A jeszcze jak jest tak gorąco to się idzie pociąć Dziś apogeum, a nie wiem, co jutro. Stóp nie czuję zwyczajnie, jakies kamulce zamiast posiadam, a nie stopy. Kolana popuchniete katastrofalnie, stawy w kostkach jak baloniki i ból... Ale apropos stóp chciałam zapytać jak śpicie. Ja nie wiem czy ja to będę potrafiła wytłumaczyć: otóż wyobraźmy sobie, ze podnosimy do góry nogę, luźno. I mi te stopy opadają, w dół, W ogóle to kiedyś mię chcieli do baletu, bo mogłam zrobić stopą takie coś, że pointy niepotrzebne, żeby na palcach chodzić, ale nie wytrzymały inne stawy. No i się złapałam ostatnio, że mi jest najwygodnie spać na brzuchu (???) i te stopy to one są właśnie tak ułożone jak w balecie, czyli równo z nogą, tak jakby kąt był 180 stopni. No wiem, ściemniam ;) ale moze zrozumiecie, o co mi idzie. Jakiś absurd. NIKT tak nie śpi i w ogóle się dziwią, jak ja tak mogę wytrzymać, a mi tak jest najwygodniej... Bo jak się tak ułoże, to ból mija i zmęczenie stóp przechodzi jak ręką odjął.
Wiek: 47 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 87 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-05-23, 17:40
Własnie, apropos płaskich butów - JA NIE MOGĘ NA INNYCH, od dawna. Nawet wczoraj Rodzic mię polecał jakieś cud obuwie, jak zobaczyłam wysokość, a w sumie niewielka to zrezygnowałam z mety. Musi być płaskie, za kostkę... Zmieniłam buty, bo upał, z tych "za kostkę" na takie wiązane półbuciki, z Ecco, ja innych nie mogę i od razu efekty - nogi bolą skandalicznie, chociaż to też płaskie, ale płytkie, staw spuchnięty, byle jeszcze tydzień wytrzymać, bo na 1 czerwca mam ortopedę... W domu to w ogóle chodzę boso, lato, zima - bez znaczenia. Ja też przytyłam (znaczy nie schudłam , lepiej brzmi) no i pewnie to też jest przyczyna, ale ja nie mogę schudnąć, raz że mi nie wychodzi, a dwa, że ta porfiria piekielna, jak schudnę za nagle to mnie powali...
dorota, NIKT tak nie śpi???? No nie, przecież wszyscy tak śpią, tylko tak, bo tak jest stopom najlepiej!!! Nie bolą haluksy!!! Nie bolą kostki!!! Wszyscy edesi tak śpią...
Wiek: 47 Dołączyła: 13 Maj 2007 Posty: 87 Skąd: Wrocław
Wysłany: 2007-05-24, 06:40
No właśnie, "wszyscy edesi", a dookoła mnie to się dotychczas w ogóle nie wiedziało o EDS... Popatrzcie ile rzeczy ja robiłam nie mając pojecia, że edesi tak mają i ze robią to samo...
Dołączyła: 14 Maj 2007 Posty: 16 Skąd: prawie Wrocław :)
Wysłany: 2007-05-24, 07:01
O żesz.... A ja też tak śpię, znaczy, nogi tak leżą, ja na boku. A buty płaskie tylko i wyłącznie!!! W poniedziałej założylam sandałki - taka koturenka. Natychmiast pęcherze (na palcach od spodu i na piętach). Nie mówiąc o "gibaniu" stopy... A nalatałam się przez ostatnie dni nielicho i tych diabelnych nóg nie czuję...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum