MARFAN FORUM :: Czy w Polsce można leczyć rozwarstwione tętniaki?
 

FAQFormularz kontaktowyCzat forumMapa forumMapa Google100 ostatnich postówSzukajUżytkownicyGrupy RejestracjaZalogujAlbum

MARFAN FORUM Strona Główna » ZESPÓŁ MARFANA » Lekarze, szpitale, operacje » Czy w Polsce można leczyć rozwarstwione tętniaki?


Tagi tematu: czy, leczyc, mozna, polsce, rozwarstwione, tetniaki

Czy w Polsce można leczyć rozwarstwione tętniaki?
Autor Wiadomość

Paweł
Hero
Krystyna


Pomógł: 21 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 937
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-07-23, 14:35   

Myślę , że jak jakiś profesor podejmie się operacji w Polsce to jeśli idzie o umiejętności chirurgów będzie ona wykonana w standardzie podobnym jak w najlepszych klinikach na zachodzie. Infrastruktura szpitali z pewnością jest u nas tragiczna, ale sprzęt medyczny (tomografy echa serca)jest podobnej klasy . Liczba zakażeń szpitalnych jest u nas na pewno większa ogólny stan higieny mamy dużo niższy , ale obiegowa opinia ludzi z zachodu , że u nas jeszcze biegają przysłowiowe białe niedźwiedzie jest oczywiście nieprawdziwa .Osobiście jestem bardzo zadowolony z wyników mojego leczenia w kraju , ale jak bym miał wybór 10 lat temu to zaufał bym Dr Scheppnsowi ( i jego luksusowej placówce ) ze względów czysto praktycznych lepiej jeździć Mercedesem niż fiatem 125
_________________
to forum zeszło na dziady ....
 
 

gabriela



Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 4326
Skąd: z Marsa

Wysłany: 2008-07-23, 14:47   

Paweł napisał/a:
sprzęt medyczny (tomografy echa serca)jest podobnej klasy

Właśnie, że nie.W Polsce był z naszych operowany jedynie Kevin, nic nie można zarzucić kardiochirurgom, zreszta zabieg wykonywał profesor Coselli, ale prawdopodobnie brak odpowiedniego sprzętu przyczynił się u Kevina do paraliżu. W Holandii jak opowiadali Montana i Hudyjan - pacjentowi nakładają w czasie operacji kask, który monitoruje wszelkie procesy neurofizjologiczne i pozwala odpowiednio szybko interweniować. W Polsce takiego sprzętu jeszcze żadna klinika nie posiada.
_________________
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
 
 
 

smuklaewa
ewa



Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2006
Posty: 3645
Skąd: krakow

Wysłany: 2008-07-23, 15:16   

gabriela napisał/a:
Właśnie, że nie.W Polsce był z naszych operowany jedynie Kevin, nic nie można zarzucić kardiochirurgom, zreszta zabieg wykonywał profesor Coselli, ale prawdopodobnie brak odpowiedniego sprzętu przyczynił się u Kevina do paraliżu.


Profesor Joseph S. Coselli z Baylor College of Medicine w Houston ma za sobą ponad 1800 przeprowadzonych operacji tętniaków, w tym ok. 480 aorty piersiowo-brzusznej, czyli takich, jakiego miał pan Jarek. - Nie sądzę, żeby jakikolwiek lekarz w Europie podjął się zabiegu u tego pacjenta.
Zadanie, jakie stanęło przed prof. Cosellim, to wycięcie tętniącego guza i wszczepienie kilkudziesięciocentymetrowej protezy aorty. Do tej protezy trzeba następnie doszyć wszystkie ważne naczynia odchodzące od aorty, np. tętnicę nerkową i naczynia prowadzące krew do najważniejszych narządów jamy brzusznej. Przewidująco Coselli protezę przywiózł ze sobą

Chciałbym jeszcze dodać, że szpital w Krakowie, w tym wyposażenie sali operacyjnej, są wspaniałe. Anestezjolodzy - światowa klasa. Chirurdzy - bardzo, bardzo dobrzy, tak samo pielęgniarki asystujące mi na sali operacyjnej. Możecie być z nich dumni.
Ostatnio zmieniony przez smuklaewa 2008-07-23, 15:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 

Paweł
Hero
Krystyna


Pomógł: 21 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 937
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-07-23, 15:52   

....nie wiem czy was to zainteresuje , ale jako ciekawostkę opowiem , że jedną z pierwszych operacji tętniaków (chodzi o ten najprostszy kawałek Ao brzusznej pomiędzy tętnic nerkowymi a rozwidleniem biodrowych)traf chciał , że miał mój ojciec także chory na ZM To było w 1977 w szpitalu na Wołoskiej .Wtedy na protezę czekał pół roku nim ją sprowadzono z zachodu , za dewizy Tato był inżynierem w dużej instytucji, dlatego lekarze tak się starali .Operacja wtedy trwała 8 h i była pewnym nowum bo w tych czasach na to się po prostu umierało i tyle.PS Dla zainteresowanych medycyną ,dziś jest fajny serial na tvp2 o 20,20 pt:dr.House. Uzupełniłem swój album .Pozdrawiam.
_________________
to forum zeszło na dziady ....
 
 

madziulka
Bywalec
madziulka


Dołączyła: 19 Lip 2007
Posty: 144
Skąd: Bydgoszcz

  Wysłany: 2008-07-23, 16:09   kriss

Paweł ile tatuś liczy wiosenek?
_________________
megi
 
 
 

gabriela



Pomogła: 52 razy
Dołączyła: 16 Lip 2006
Posty: 4326
Skąd: z Marsa

Wysłany: 2008-07-23, 16:18   

smuklaewa napisał/a:
Profesor Joseph S. Coselli

Profesor Joseph Coselli jako swiatowej klasy kardiochirurg wspaniale wykonał swoją pracę, zawiódł tylko krakowski spzręt, niedostosowany do tak skomplikowanych operacji. Zapytaj Ewcia bezpośrednio pacjenta o którym tu mówimy- czyli Kevina.
_________________
......i kiedy przyjdą dni deszczowe, naucz się przechodzić między kroplami
 
 
 

Paweł
Hero
Krystyna


Pomógł: 21 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 937
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-07-23, 16:21   

Niestety tato zmarł w wieku 38 lat.4 lata po operacji. W tamtych czasach o operacjach Ao na górze nie było mowy . :cry:
_________________
to forum zeszło na dziady ....
 
 

dolar
Nowicjusz


Wiek: 33
Dołączył: 17 Lut 2008
Posty: 9
Skąd: elblag

Wysłany: 2008-07-23, 16:25   

Pawel, miejsce operacji nie jest kwestia wyboru. Operacja za granica moze byc refundowana tylko i wylacznie wtedy, kiedy konsultanci stwierdza ze zrobienie jej w Polsce jest niemozliwe. Wiec, Kriss moze sie starac o Holandie jesli nikt nie podejmie sie operowania w Polsce.
 
 

Paweł
Hero
Krystyna


Pomógł: 21 razy
Wiek: 42
Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 937
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2008-07-23, 16:40   

Wiem . Moja hybrydówka była pierwsza udana na Banacha przede mną pacjent zmarł,według lekarzy nie na sprawy związane z operacją , czyli operacja się udała tylko pacjent zmarł(klasyka). Można więc powiedzieć ,że przede mną zrobienie tej operacji było w pewnym sensie nie możliwe ,bo nikomu się nie udało .
_________________
to forum zeszło na dziady ....
 
 

madziulka
Bywalec
madziulka


Dołączyła: 19 Lip 2007
Posty: 144
Skąd: Bydgoszcz

  Wysłany: 2008-07-23, 16:45   kriss

Tak wyjazd do Holandii to nie kwestia wyboru niestety,konsultanci podejmują ostateczną decyzję,ale mysle,ze będzie na korzysć dla Krissa:)
_________________
megi
 
 
 

Kriss
Nowicjusz


Wiek: 28
Dołączył: 20 Lip 2008
Posty: 12
Skąd: Bydgoszcz

Wysłany: 2008-07-23, 17:23   

No dzieki madziulka...
 
 
 

smuklaewa
ewa



Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2006
Posty: 3645
Skąd: krakow

Wysłany: 2008-07-23, 18:41   

gabriela napisał/a:
zawiódł tylko krakowski spzręt,


Nie Gabrysiu...jesteś w błędzie.
 
 
 

afadro
Specjalista
Asia



Pomogła: 15 razy
Wiek: 32
Dołączyła: 05 Lis 2007
Posty: 504
Skąd: krosno

Wysłany: 2008-07-23, 18:52   

Paweł napisał/a:
Dla zainteresowanych medycyną ,dziś jest fajny serial na tvp2 o 20,20 pt:dr.House.

Też namiętnie oglądam ten serial, bardzo ciekawe przypadki tam są, no i główny bohater....odjechany facet.
Mój tata z ZM zmarł w wieku 34lat, miał operację robioną w krakowie w 1980 i też operacja sie udała, ale pacjent zmarł.
Tylko że on nie wiedział (chyba) że jest chory i wcale nie leczył się, a na dodatek pracę miał fizyczną, bo był masażystą.
_________________
Prosiłam o wszystko by cieszyć się życiem, dostałam życie by cieszyć się wszystkim.
 
 
 

Montana
VIP



Pomogła: 28 razy
Dołączyła: 15 Lis 2006
Posty: 1076
Skąd: z daleka

Wysłany: 2008-07-23, 19:05   

gabriela napisał/a:
powinienes skontaktować się, przesłać chociaż swoje TK dr Juścinskiemu i zasugerować jego sądem. Dr Juściński jest wszak w Polsce w tej materii specjalista


Dokladnie tak, poza tym dr. Juscinski specjalizuje sie w takich przypadkach jak my.

gabriela napisał/a:
w W-wie jesteś tylko jednym z wielu różnych przypadków, kardiochirurgów którzy raczej praktyk w Holandii u dr Scheppensa nie odbywali


i tu sie zgadzam z Gabi, powiem od siebie ze nawet sa lekko obrazeni, jesli chodzi o specjalistow z Banacha, ze jak mozna szukac gdzie indziej pomocy!!! Mi wyraznie powiedziano ze konsultant krajowy od naczyniowki w zyciu by sie nie zgodzil na Holandie jesli on by mial o tym decydowac on slepo wierzy tylko w stentowanie!!!!!!, uratowalo mnie to ze to prof Wos - konsultant krajowy do spraw kardiochirurgii wydal opinie. Wracajac do tych stentow....one sa jak najbardziej potrzebne ale nie dla pacjentow z ZM dla tych sa nawet zabronione ze wzgledu na duza elaztycznosc aorty. W moim przypadku nie zdaly rezultatu trzy wsadzono niepotrzebinie!!!! Ciesze sie ze u Pawla one dobrze sie wrosly i stanowia ochrone. U mnie wrecz przeciwnie. Co do samej hybrydowki to przez 3 lata na Banacha przymierzano sie do tego ale nie podjeli sie bo powiedzieli mi wprost ze nie przezyje. Czekac trzeba bylo na to by mogli to robic na cito, w innym wypadku nie podjeliby sie tego.

gabriela napisał/a:
Paweł napisał/a:
sprzęt medyczny (tomografy echa serca)jest podobnej klasy


Właśnie, że nie.W Polsce był z naszych operowany jedynie Kevin, nic nie można zarzucić kardiochirurgom, zreszta zabieg wykonywał profesor Coselli, ale prawdopodobnie brak odpowiedniego sprzętu przyczynił się u Kevina do paraliżu. W Holandii jak opowiadali Montana i Hudyjan - pacjentowi nakładają w czasie operacji kask, który monitoruje wszelkie procesy neurofizjologiczne i pozwala odpowiednio szybko interweniować. W Polsce takiego sprzętu jeszcze żadna klinika nie posiada.


Dokladnie, przede wszystkim chodzi tu o aparat, ktory bada podczas operacji wszystkie procesy neurofizyczne. Podlaczaja do glowy kilkadziesiat kabelkow, wczesniej robia badanie szukajac najbardziej wrazliwych punktow nerwowych na rękach i nogach. To tak jak by podlaczyli czlowieka pod prad, strasznie kopie:) Ale po tym zanika ryzyko paralizu pooperacyjnego niemal do zera. Nie spotkalam sie z tym by gdzies w Polsce byla taka aparatura. W zyciu tez nie mialam wykonywanych tylu skomplikowanych badan co w Holandii.

smuklaewa napisał/a:
Chciałbym jeszcze dodać, że szpital w Krakowie, w tym wyposażenie sali operacyjnej, są wspaniałe. Anestezjolodzy - światowa klasa. Chirurdzy - bardzo, bardzo dobrzy, tak samo pielęgniarki asystujące mi na sali operacyjnej. Możecie być z nich dumni

jestem dumna, ale bede jeszcze bardziej jak takie przypadki jak ja czy Hudy beda operowane w Krakowie z takim skutkiem jak w Holandii a nie tak jak wyszlo z Kewinem.
 
 

smuklaewa
ewa



Pomogła: 83 razy
Dołączyła: 29 Wrz 2006
Posty: 3645
Skąd: krakow

Wysłany: 2008-07-23, 20:18   

Montana napisał/a:
jestem dumna, ale bede jeszcze bardziej jak takie przypadki jak ja czy Hudy beda operowane w Krakowie z takim skutkiem jak w Holandii a nie tak jak wyszlo z Kewinem.

]
Tu ani Ciebie ,ani Gabryśki nie rozumię???
Poczytajcie opis profesora...ale dokładnie!!!!
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Statystyki wizyt z innych stron

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Miłego dnia!