Dwa dni temu po obudzeniu się zauważyłam, że moja noga jest spuchnięta w kostce i boli przy chodzeniu. Poprzedniego dnia nie miałam żadnego urazu, chyba, że jestem lunatykiem i chodzę w nocy o czym nie wiem Ponieważ noga coraz bardziej puchła i bolała, poszłam do lekarza. Rtg nie wykazało jakiś większych zmian, ale chirurg stwierdził, jednak, że jest to prawdopodobnie skręcenie stawu skokowego. Na szczęście nie włożył mi tej nogi w gips, tylko mam taką ortezę do zakładania na dzień. Czy komuś z Was przytrafiło się takie skręcenie bez urazu?
Pomogła: 23 razy Wiek: 34 Dołączyła: 17 Sty 2008 Posty: 973 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-25, 11:20
Pisalam o tym w moim temacie w 'to my'. Tylko ze to nie bylo w skokowym. Ale bez urazu. Przynajmniej takiego, co bym go pamietala. Skrecilam we wrzesniu '08, a do tej pory nie odzyskalam pelnej sprawnosci. Trzymaj sie...
_________________ Twoje życie jest takie, jakie są Twoje myśli.
Pomogła: 28 razy Wiek: 35 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 541 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-25, 21:34
moja mama miała zawsze tendencję do częstych skręceń szczególnie w stawach skokowych...(nie ma ZM)...może żle stanęłaś,a dopiero po nocy noga spuchła?Nie martw się,na pewno szybko się wygoi.Oszczędzaj nogę,rób okłady -będzie dobrze!
A oszczędzałaś tę nogę? Jak długo Cię bolało i było spuchnięte?
Aga Wójciak napisał/a:
może żle stanęłaś,a dopiero po nocy noga spuchła?
No właśnie nie mogę sobie tego przypomnieć...
Aga Wójciak napisał/a:
Oszczędzaj nogę,
I tu jest pies pogrzebany, bo przy moim małym odkrywcy, nie jest możliwe dłuższe siedzenie
Po przeczytaniu tematu asocko stwierdzam, że w lipcu zeszłego roku miałam skręconą rękę, ale nie miałam wtedy czasu iść do lekarza, jak się w końcu zdecydowałam w lutym to przestała boleć, ale do dziś nie odzyskałam w pełni sprawności. Chyba czas znaleźć dobrego ortopedę, może można jakoś temu zapobiegać.
Pomogła: 23 razy Wiek: 34 Dołączyła: 17 Sty 2008 Posty: 973 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-27, 13:18
Jak tu oszczedzac, kiedy trzeba bylo latac z mgrka od promotora do recenzenta, od recenzenta do dziekanatu i nazad?!? Nie oszczedzalam i teraz mnie pobolewa. I mam takie poczucie, ze pewnie tak juz zostanie niestety... Spuchniete (troche) bylo ze 3 miesiace. Ale przez caly czas chodzilam i robilam rozne rzeczy. Moj ortopeda mowil wtedy o wkladkach supimujacych (chyba tak sie to pisze). Podobno dzialaja stabilizujaco i przez to oslonowo na takie skrecenia. Do tej pory nie mialam czasu rozejrzec sie za takimi wkladkami. Ale tez nie mialam podobnych dolegliwosci.
_________________ Twoje życie jest takie, jakie są Twoje myśli.
Pomogła: 28 razy Wiek: 35 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 541 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-27, 20:46
Wkładki supinujące to faktycznie dobry pomysł,ale teraz najważniejsze jest oszczędzanie nogi-wyleczenie stanu ostrego.Wkładki takie działają stymulująco na mięśnie i przede wszystkim wymuszają prawidłową pozycję stopy.podejrzewam,że przy ZM masz też koślawość pięt lub płaskostopie-takie wkładki na pewno powinnaś nosić.Po wyleczeniu stanu ostrego powinnaś także poćwiczyć-np.chodzenie na zewnętrznych krawędziach stóp.Nie wiem,jakią masz wadę,ale więc nie wiem co Ci jeszcze doradzić?dobry ortopeda zawsze powinien kontrolować Twój stan.Ja już dawno temu robiłam kursy masażu z elementami rehabilitacji,więc musiałabym trochę odświeżyć wiadomości i oczywiście mieć więcej informacji.Wiem,że przy maluszku to nie jest Ci łatwo,ale jeszcze raz podkreślam-oszczędzaj nogę!
Hmm, płaskostopia raczej nie mam, co do pięt nie wiem, po prostu nigdy nie miałam tego typu problemów, nie jestem tez pod opieką ortopedy, wstyd się przyznać , ale nadrobię to w najbliższym czasie
W weekend mąż się zajął Kubą, moja noga odpoczęła, lekarz stwierdził dużą poprawę, więc jest dobrze, do Wrocławia przyjeżdżam, tylko oczywiście nie będę szaleć....za bardzo
Pomogła: 28 razy Wiek: 35 Dołączyła: 17 Lis 2008 Posty: 541 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-04-28, 15:43
Koślawość pięt łatwo sprawdzić-wystarczy stanąć prosto tyłem do lustra,stopy lużno,ale równo ustawione.Jeżeli kostki wewnętrzne "lecą " do środka,a pięty i ścięgno Achillesa tworzą wygięcie w kształcie litery L ( _l l_ ) to znaczy,że masz koślawe pięty...wygląda to podobnie do płaskostopia,ale stopa jest prawidłowo wyżłobiona.nawet dorośli mogą i powinni to ćwiczyć i nosić wkładki supinujące.Zmniejsza to dolegliwości bólowe i nie pogłębia deformacji.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum