Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-02-22, 09:31
Wiele wad rozwojowych układu moczowego tłumaczy się zaburzeniami, które zachodzą w okresie życia płodowego, podczas wykształcania się nerki właściwej. Wtedy właśnie ich obrót i przemieszczenie mogą zostać zahamowane.Ostatecznie położenie nerek może być nieprawidłowe, mówimy wówczas o dyskopii lub ektopii. Może też być niskie położenie nerki. Wtedy kojarzy się ono z nieprawidłowym jej ukrwieniem. Nierzadko nerka taka unaczyniana jest przez tętnice odchodzące od dolnej części odcinka lędżwiowego aorty albo nawet od tętnic biodrowych.
Wady położenia nerek najczęściej nie powodują zaburzeń ich czynności i zwykle wykrywane są przypadkowo.
Mirena napisał/a:
zaświadczenie o rozpoznaniu opadającej nerki???
W zespołach Danlosa i Marfana wskutek działania czynników pozanerkowych występują wady nerek, które powodują odwracalne lub nieodwracalne upośledzenie funkcji cewek nerkowych.
Mirena napisał/a:
A to jeszcze jedno poletko bólowe i jeszcze jeden punkt dla genetyka.
Czy w twoim przypadku to jeszcze jedno ,, poletko bólowe " sprawia duże kłopoty? Masz jakieś konkretniejsze leczenie ? Interesuje mnie to, ponieważ moja córka również ma wadę nerek i jest z tym masa kłopotów.
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-02-23, 09:27
beata napisał/a:
jak sprawdzić/oprocz badania moczu/czy nerki sa w porządku?jakie mogę wykonać badania-prywatnie lub może skierowanie np.na usg lub posiew,wiecie gdzie można wykonać takie badania?mam często osre bóle wlasnie w okolicy nerek i inne dolegliwości wskazujace ,że coś może być nie tak z nerekami,ale badania moczu -nic nie wykazuja,no i od kilku m-cy bardzo mi puchną nogi ?lekarz rodzinny mowi,że nic sie nie dzieje bo badania moczu są okej?
Nie zawsze ogólne badanie moczu daje ostateczny wynik. Na drobne odchylenia lekarz często nie zwraca uwagi. Bierze się pod uwagę inne dolegliwości i jeśli lekarz podejrzewa, że ich przyczyna może być nerkowa, powinien zlecić dodatkowe badania.
Posiew moczu warto zrobić. Z tego względu, że nie zawsze w badaniu ogólnym pojawiają się bakterie, a one jednak są. Zakażenie dróg moczowych powoduje wiele dolegliwości i nieleczone ma wiele następstw. Badania tego nie wykonuje się podczas zażywania antybiotyków i leków przeciwzapalnych, najlepiej odczekać ok. 2 - 3 tygodni.
Warto zrobić USG jamy brzusznej ze szczególnym uwzględnieniem nerek. Skierowanie daje lekarz rodzinny, można zrobić sobie prywatnie.
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-02-23, 09:36
beata napisał/a:
Napisz jakie sa objawy?
Objawów choroby nerek jest dużo. Najczęstsze to - bóle w okolicach nerek, bóle brzucha, częste oddawanie moczu, także w nocy, zaburzenia łaknienia (wstręt do jedzenia albo nadmierny apetyt na zmianę ), zaburzenia smaku. Mogą pojawiać się bóle głowy, nadmierne pragnienie ( należy wówczas dużo pić ), wzrost ciśnienia tętniczego krwi, wysypki.
Opuchlizna na nogach też może wskazywać na zaburzenia w pracy nerek ( zatrzymanie płynów w organiżmie ).
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Moje objawy to ból w prawym podbrzuszu. Czasami bardzo silny, czasami słabszy. Ale tak było trochę czasu temu - 10 kg temu. Bo urolog zapisał mi pas podtrzymujący i kazał obowiązkowo przytyć. Chcąc niechcąc zrealizowałam jego polecenie. Nie dał żadnego leczenia, bo takowe nie było potrzebne - wyniki badań moczu były i są prawidłowe. Ojej, ja strasznie dawno nie robiłam takiej kontroli... Ale, z powodu wiotkości powłoki brzusznej tę nerkę można było wziąć w rękę i unieść do góry. Słowo daję. Ale to lekarzy nie zmusiło do zastanowienia, jakiejś głębszej refleksji co jest powodem. Przecież to chyba raczej nie jest normą żeby można było ująć czyjąś nerkę. Byłam chudzielec, więc wtedy kiedy położyłam się, to nad prawą pachwiną było widać taki guz... Dziś już to by się raczej nie udało, bo trochę tłuszczyku stanowi warstwę ochronną. Nie umiem nic podpowiedzieć w sprawie nerek. Z dzieciństwa zaś pamiętam, i to moje pierwsze wspomnienie życiowe, że w wieku 4 lat leżałam w szpitalu na nerki i mama mi oddawała swoją krew. Później z karty szpitalnej i opowiadań mamy dowiedziałam się, że prawa nerka była kwalifikowana do usunięcia, ale udało się ją uratować.
[ Dodano: 2007-02-24, 00:02 ]
Natomiast, jeśli chodzi o dziąsła to przez lata całe męczyły mnie afty. Okropieństwo. O bólu nie trzeba nic mówić. Ale teraz, od kilku lat niezbyt systematycznie wspomagam się "prawdziwymi" witaminami. Nie chemią, ale tzw suplementami diety. I to dało radykalną zmianę! Przestały mi pękać żyły (na dłoniach, od zakupów), moich nóg i rąk nie zdobią wieczne siniaki, skończyły się afty, poprawił się wzrok, tak że na półtora roku zapomniałam o okularach. Dzisiaj już muszę używać stale płynu do płukania ust, bo zwyczajna higiena j. ustnej nie wystarcza. Dziąsła są suche, chropowate, mają czerwone kropeczki i mocno krwawią podczas mycia. Polecam gorąco witaminy produkowane z naturalnych źródeł ich występowania: wit C z Aceroli, wit B complex z drożdży, itp, itd. Ja sięgnęłam po nie kiedyś tylko dlatego, że przeczytałam książkę dra Michała Tombaka, w której napisał, że jeśli po przyjęciu wit B mocz i pot ma jej zapach, to znaczy że organizm jej nie przyswoił tylko wydalił. To widziałam u siebie. Kiedy kupiłam taką wit B nic podobnego nie było. To mnie przekonało do innych preparatów tego typu.
Pozdrowionka dla wszystkich.
Aha, dziś mam za sobą pierwszy dzień na oddziale dziennym rehabilitacyjnym! Spałam potem trzy godziny
[ Dodano: 2007-02-24, 00:12 ]
Dzisiaj była mowa o mojej nerce - lekarze nazywają ją "wędrującą nerką". To już naprawdę konieć Pa pa
Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-02-28, 15:51
Częste oddawanie moczu ma raczej związek z wiotkim pęcherzem moczowym, co zdarza się w przypadku słabszej tkanki łącznej. Siusia się często i w mniejszych ilościach. Druga rzecz - u kobiet ,, tych bardziej dojrzałych " wiąże się to z obniżeniem narządów rodnych. Powstaje uczucie parcia na pęcherz moczowy oraz nietrzymanie moczu ( np. popuszczanie w czasie kichnięcia).
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-04-24, 15:14
beata napisał/a:
Na co zwrocic uwagę kiedy robi sie badania krwi w kierunku choroby nerek?
W kierunku chorób nerek wykonuje się z zasady badania moczu, ponieważ to one mają zasadnicze znaczenie w rozpoznawaniu i różnicowaniu chorób układu moczowego.
Tak więc podstawowe badania w diagnostyce chorób nerek to :
- badanie moczu : ogólne, bakteriologiczne oraz określające ilość wydalanych składników stałych i wody,
- badanie czynnościowe nerek,
- badanie radiologiczne, np. urografia,
- usg,
- badanie izotopowe,
- biopsja nerki,
- wziernikowanie dróg moczowych.
Sygnałem ostrzegawczym, mogącym wskazywać na chorobę nerek lub dróg moczowych jest nawet niewielka obecność białka w moczu (wykryta podczas badania ogólnego moczu), a także krwinek białych (leukocytów) i krwinek czerwonych (erytrocytów). W moczu nie powinno być także wałeczków. W badaniu posiewu moczu niepokojąca jest obecność bakterii wywołujących zakażenie. Niekiedy następuje również zmiana koloru moczu, jego konsystencji, przejrzystości, zapachu i ciężaru właściwego.
beata napisał/a:
Co tojest stężenie KREATYNINY?CZY tu chodzi o krew czy mocz?
Kreatynina to produkt uboczny powstający podczas wysiłku mięśni. Wzrost poziomu kreatyniny we krwi zawsze świadczy o dysfunkcji nerek. Okresowe oznaczenie stężenia kreatyniny w osoczu jest prostą i wartościową metodą, pozwalającą ocenić szybkość niszczenia miąższu nerek przez chorobę.
Najczęściej spotykane objawy chorób nerek to - ogólne złe samopoczucie, apatia, senność, bladość skóry, bóle głowy, gorączka, wymioty, zaparcia czy obrzęki nóg. Czasem odczuwa się pieczenie i bolesność w oddawaniu moczu, skąpomocz lub zbyt częste jego oddawanie. Również podwyższone ciśnienie krwi może zależeć od choroby nerek..
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-08-27, 16:51
Imdris napisał/a:
nerki mi chorowały całymi latami (zła passa skończyła się dopiero jakieś 6-7 lat temu). Ale jest jeden drobiazg... Następnego dnia białka już nie było. Nic, ani grama przez cały dzień. Kolejne badanie wykazało tylko trochę białych krwinek i to wszystko. Dostałam Furagin jak zawsze... Sama nie wiem po co skoro mi nerki nagle cudownie ozdrowiały .
Imdris, zastanowiło mnie to, co napisałaś. Jeśli pojawił się białkomocz czy leukocyty, znaczy że Twoje nereczki nie ozdrowiały. Wręcz przeciwnie, należy się im bliżej przyjrzeć, bo jest to sygnał, że coś nie tak. Furaginę podaje się przeważnie przy zakażeniu dróg moczowych, które zwykle towarzyszy chorobom nerek (może pojawiły sie też bakterie) Ja serwuję ją mojej dziewczynie co dziesięć dni na zmianę z Uroseptem i Urinalem, nawet wtedy, jeśli wyniki badania moczu są dobre (zalecenie nefrologa).
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Pomogła: 13 razy Wiek: 24 Dołączyła: 12 Mar 2007 Posty: 297 Skąd: Poznań
Wysłany: 2007-08-27, 20:33
Cytat:
Uroseptem
Znam, znam... Łykam zawsze jak zaboli, a jeśli nie przestanie boleć to idę do lekarza, zawsze tak robiłam. Tyle, że właśnie przez te ostatnie lata był spokój (badanie ogólne moczu i tak robię raz na pół roku i wyniki były ok), sama nie wiem, co się z nereczkami dzieje... Tak, czy owak, Furagin mi się skończył, jeszcze tydzień bez tabletek i mam zrobić kontrolę.
Marta napisał/a:
Ja właśnie bardzo dużo piję Ale na ciśnienie chyba średnio mi to pomaga hihihi
Może warto by było porozmawiać o tym wszystkim z lekarzem, połączyc objawy...? Czasem chce się tak bardzo pić podczas choroby (chociażby cukrzycy, czy w chorobach nerek), a te niejednokrotnie objawiają się między innymi bólami głowy... Może to jest banalne, co mówię, ale gdyby u mnie lekarze z łaski swojej zaczęli łączyć wszystkie moje nietypowe objawy, to bym miała rozpoznanie EDS już dawno . Nie życzę ci oczywiście dodatkowych chorób i nie chcę źle wróżyć, ale zastanów się nad tym.
_________________ Najważniejsze w marzeniach jest nie to, czy sie spełnią, ale to, że są...
Ostatnio zmieniony przez resa 2007-08-28, 09:12, w całości zmieniany 1 raz
Pomogła: 4 razy Wiek: 30 Dołączyła: 09 Sie 2007 Posty: 559 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-08-27, 21:31
Cukrzycy nie mam, choć wiem, ze jestem w grupie ryzyka - rodzice mamy mają cukrzycę. Nerki-nie wydaje mi się, nigdy nie miałam z nimi problemów. Ale fakt, gdyby lekarze łączyli fakty... Zaczynam od kardiologa, mam wizytę umówioną na wrzesień, potem zobaczę, co dalej...
Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-08-28, 18:28
Marta napisał/a:
jestem w grupie ryzyka
Marto, Juzia ma rację. Ale oprócz badania poziomu cukru w surowicy krwi powinnaś także wykonać badanie moczu na cukier i ketony. Są to podstawowe badania w celu określenia cukrzycy. Jest to ważne z tego względu, że gukoza w moczu pojawia się wtedy, gdy dochodzi do przekroczenia tzw. progu nerkowego dla glukozy. U niektórych osób wartość progowego stężenia glukozy we krwi, powyżej którego glukoza pojawia się w moczu, może być znacząco niższa. U tych osób może występować glukoza w moczu, mimo że nie stwierdza się u nich cukrzycy (mają prawidłowe wartości cukru we krwi). Wiąże się to niestety z nerkami (to temat, który tymczasem pominę).
pozdrawiam
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Pomogła: 4 razy Wiek: 30 Dołączyła: 09 Sie 2007 Posty: 559 Skąd: Szczecin
Wysłany: 2007-08-28, 20:16
Tak dziewczyny, miałam badania moczu i krwi na poziom cukru. Wszystko jest w jak największym porządku. Do tego babcia raz na jakiś czas bada mi cukier, wszystko jest ok.
Mocz i krew pod tym kątem mam zawsze w porządku.
Pomogła: 23 razy Dołączyła: 11 Sie 2006 Posty: 1977 Skąd: Kraków
Wysłany: 2007-08-29, 09:58
Imdris napisał/a:
Potem było jeszcze kilka epizodów z nerkami, m.in cystowatość w 2000
Imdris napisał/a:
Na izbie przyjęć wyszło mi jeszcze białkomocz .... Ale jest jeden drobiazg... Następnego dnia białka już nie było. Nic, ani grama przez cały dzień. Kolejne badanie wykazało tylko trochę białych krwinek i to wszystko. Dostałam Furagin jak zawsze... Sama nie wiem po co skoro mi nerki nagle cudownie ozdrowiały .
Imdris napisał/a:
(badanie ogólne moczu i tak robię raz na pół roku i wyniki były ok), sama nie wiem, co się z nereczkami dzieje... Tak, czy owak, Furagin mi się skończył, jeszcze tydzień bez tabletek i mam zrobić kontrolę.
Witam Imdris.
Szczerze powiem, ze jestem zaskoczona, ponieważ przy problemach z nerkami (nawet jesli twierdzisz, że kiedyś tam zakończyły się) badanie kontrolne moczu wykonuje się przynajmniej raz w miesiącu. Także częściej robi się badania krwi. Tym bardziej, że obecność białka w moczu zawsze wymaga wyjaśnienia. U tej samej osoby stężenie białka w moczu w różnych porach dnia może być bardzo różne, dlatego też dla uzyskania dokładnych danych o wielkości białkomoczu powinno się określać ilość białka w moczu dobowym. Jest to szczególnie istotny parametr, gdyż pojawienie się białka w moczu jest najczęściej następstwem chorób nerek lub też schorzeń dróg moczowych. Natomiast stwierdzenie leukocytów przemawia za istnieniem leukocyturii, tj. przenikania krwinek białych do moczu w jakimkolwiek odcinku układu moczowego. Najczęstszą tego przyczyną są bakteryjne zakażenia układu moczowego. Dla potwierdzenia istnienia zakażenia konieczne jest wykonanie posiewu moczu.
Tymbardziej, że występowanie cyst w nerkach jest chorobą wrodzoną. Nie ma dobrej metody leczenia ... Należy kontrolować parametry biochemiczne krwi mówiące o pracy nerek oraz stan anatomiczny tego narządu poprzez okresowe badania usg. Nie wiem, czy zdajesz sobie w pełni sprawę, co jest istotą tej choroby, ale mimo wszystko powinnaś być pod stałą opieką dobrego urologa i nefrologa.
W przypadku choroby genetycznie uwarunkowanej pozostaje mieć nadzieję, że nasz wysiłek na rzecz zachowania zdrowia i dbanie o siebie, pozwolą nam w przyszłości skorzystać w pełni z postępu medycyny.
Tymczasem mogę polecić dobry preparat - Lacto Lady, kompozycja starannie dobranych składników o działaniu ochronnym na drogi moczowe oraz bakterii kwasu mlekowego (probiotyki). Jest to wyciąg z żurawiny, zawierający naturalne składniki, które chronią ścianki dróg moczowych przed osadzaniem się na nich bakterii. Dodatkowo obniża ph moczu, co hamuje rozwój drobnoustrojów chorobotwórczych. Szczepy bakterii kwasu mlekowego stanowią główny składnik ochronnej mikroflory - naturalnej bariery ochronnej organizmu. Dobroczynne bakterie w naturalny sposób pomagaja wzmocnić odporność.
_________________ ..."Być może dla świata jesteś tylko człowiekiem, ale dla niektórych ludzi jesteś całym światem"...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum